Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
W niedzielny ranek wyruszamy na dawno planowaną wycieczkę rowerową na Skrzyczne. Startujemy z Ostrego k. Żywca w gęstej mgle. Prognozy pogody są jednak bardzo dobre. |
Chwilę później faktycznie pojawia się słońce. |
Na razie jedzie się całkiem nieźle wąskim asfaltem. |
|
Na wysokości ok. 850 m. asfalt się kończy i zaczyna się trudniejszy, szutrowy odcinek podjazdu. |
W Kotlinie Żywieckiej zalega morze mgieł, nad którym widzimy Babią Górę i Pilsko. |
Nieco szerszy widok na Beskidy już ze szczytu Skrzycznego. |
Widok w kierunku Szczyrku z Grupą Klimczoka i Magury. Po prawej Beskid Mały. |
Schronisko na Skrzycznem (1257 m). |
Jola i Janusz przed schroniskiem. |
Po odpoczynku ruszamy w kierunku Małego Skrzycznego. |
Na szlaku spotykamy sporo wody i błota. Ta kałuża jest jeszcze całkiem niewinna, ale są też fragmenty rozjeżdżone ciężkim sprzętem, które trudno ominąć. |
Na Malinowską Skałę trzeba z buta. |
Dalej też nie jest łatwo. Tu przydałby się full na grubych oponach i trochę techniki. Za Zielonym Kopcem Januszowi przytrafiła się guma i awaria pompki (presta, my mamy samochodowe). |
Po uporaniu się z awarią schodzimy do stokówki i zjeżdżamy do Ostrego skracając nieco zaplanowaną trasę. Naszego wariantu zejścia jednak nie polecamy - stromo, mokro i kamieniście :) |